F1 News

Czy Alfa Romeo jest mądra przedłużając kontrakt Zhou?

Czy Alfa Romeo jest mądra przedłużając kontrakt Zhou?

27-09-2022 07:56
0 Komentarze

GPblog.com

Guanyu Zhou prawdopodobnie wkrótce podpisze nowy kontrakt na 2023 rok z Alfą Romeo. Chińczyk zaliczył rozsądny debiut w Formule 1, ale w przyszłym roku potrzebuje łopaty, jeśli chce zostać na dłużej w królewskiej klasie motorsportu.

Debiut w Formule 1

W wieku 23 lat Zhou z pewnością nie jest najmłodszym debiutantem w F1 i to doświadczenie pomaga Chińczykowi w jego pierwszym sezonie F1. Przeszedł przez wiele kategorii juniorskich, w tym włoską F4, Formułę 3 i Formułę 2. We wszystkich tych klasach udało mu się wygrać wyścigi, choć w F3 i F2 potrzebował trzech lat, aby częściej rywalizować o zwycięstwa.

Po zajęciu trzeciego miejsca w mistrzostwach F2 w 2021 roku, Zhou dokonał zaskakującego przejścia do Alfy Romeo. Do tego czasu Zhou był juniorem w Alpine/Renault i nie było tam miejsca dla chińskiego kierowcy. Frederic Vasseur zauważył jednak, że Zhou ma szybkość i jako pierwszy chiński kierowca F1 może stanowić interesujący rynek zbytu dla zespołu.

Rynek ten został osiągnięty wraz z przybyciem Zhou, a w międzyczasie na Alfie Romeo C42 można zobaczyć kilka logo chińskich sponsorów. Krytykowano jednak zespół, który wraz z Zhou wydawał się wybierać pieniądze, podczas gdy Oscar Piastri i Robert Shwartzman pokazywali znacznie więcej prędkości jako numery jeden i dwa w mistrzostwach F2.

Krytyka ucichła nieco po pierwszym wyścigu Zhou dla Alfy Romeo. W Bahrajnie, mimo że w drugiej części kwalifikacji Zhou był wolniejszy o 1,826s od Valtteri Bottasa, w wyścigu awansował na dziesiąte miejsce. Dzięki temu zgarnął punkt w swoim debiucie i pierwszy chiński punkt w F1.

Bottas to klasa sama w sobie

Dzięki Bottasowi Zhou uzyskał również natychmiastowy punkt odniesienia w swoim nowym zespole. Bottas ma już na swoim koncie 195 Grands Prix i 10 zwycięstw. Ponadto jeździł dla Mercedesa, więc wie, czego potrzeba zespołowi, aby zostać mistrzem świata. Alfa Romeo może się od niego wiele nauczyć, ale również Zhou.

Pomimo CV Bottasa, on również jest nowy w Alfa Romeo. Ma swoje doświadczenie, ale Fin będzie musiał poznać zespół, pracować z nowymi inżynierami i uczynić samochód swoim własnym. To również wymaga czasu dla Bottasa, więc on również będzie się doskonalił w miarę upływu czasu.

Pod tym względem przepaść między oboma kierowcami jest niepokojąca. Pojedynek kwalifikacyjny jest 11-4 na korzyść Bottasa ze średnią różnicą 0,587s na sesję kwalifikacyjną. Większa jest tylko różnica między Alexandrem Albonem a Nicholasem Latifi w Williamsie (0.641s), a tam przegrany musi opuścić zespół.

W niedzielę widzimy ten sam obraz. Z siedmiu wyścigów, w których obaj przekroczyli linię mety, Zhou tylko raz finiszował przed Bottasem. W efekcie różnica w punktach też jest ogromna: 46 do 6 punktów. W pasjonującej walce w mistrzostwach konstruktorów Alfa Romeo nie może sobie pozwolić na dużą przepaść między dwoma kierowcami. Utrata miejsca w rankingu też sporo kosztuje, a wtedy można się zastanawiać, czy chińskie pieniądze to przewyższają?

Schumacher i Audi

Na korzyść Zhou przemawia to, że nie można go często przyłapać na popełnianiu dużych błędów. Podczas gdy młodsi debiutanci jak Mick Schumacher, Nikita Mazepin czy Yuki Tsunoda często kończyli w ścianie w pierwszym roku, w przypadku Zhou widać, że przy całym swoim doświadczeniu popełnia znacznie mniej błędów. Właściwie kraksa na Imoli jest jedynym odstępstwem pod tym względem, co jak na debiutanta nie jest zbyt wiele.

Mimo wszystko Zhou musi jeździć szybciej w 2023 roku, jeśli ma mieć długą przyszłość w F1. Jego pieniądze są miłe, ale nie są jedynym powodem, dla którego Alfa Romeo go powołała. Będzie musiał również wykazać się szybkością. W zasadzie można by się spodziewać, że z większym doświadczeniem powinien być w stanie zamknąć lukę do Bottasa, ale Fin również wciąż uczy się w swoim nowym zespole, więc również będzie się rozwijał. To od Zhou zależy, czy pokaże, że tkwi w nim jeszcze większy potencjał.

W 2023 roku na Zhou będzie ciążyć większa presja, ponieważ najprawdopodobniej Audi ogłosi wkrótce, że od 2024 roku będzie partnerem Saubera. Audi podobno chce mieć w zespole niemieckiego kierowcę, a Mick Schumacher jest do tego idealnym kandydatem. Zhou będzie więc musiał się poprawić, by do tego czasu przekonać nowy zarząd, że reprezentuje większą wartość niż Schumacher.

Odtwarzacz filmów

Więcej filmów