F1 News

Domenicali: To nie od nas zależy, że nie ma GP Niemiec

Domenicali: "To nie od nas zależy, że nie ma GP Niemiec

26 września - 16:57
0 Komentarze

GPblog.com

W kalendarzu nie ma już Grand Prix Niemiec, a w kalendarzu na 2023 rok również nie jest planowany żaden weekend GP w Niemczech. Według szefa F1 Stefano Domenicaliego wynika to głównie z braku zainteresowania ze strony samych Niemców.

Niemcy to F1, a F1 to Niemcy

Rzeczywiście, sam Włoch bardzo chciałby mieć Grand Prix Niemiec z powrotem w kalendarzu. Formuła 1 czuje wyraźne pokrewieństwo z Niemcami i vice versa. Na przykład, niektóre z największych mistrzów w historii F1 są niemieckie, pomyśl Michael Schumacher i Sebastian Vettel, ale także najbardziej hegemoniczny zespół ostatniej dekady, Mercedes, jest niemieckim producentem samochodów. Z wejściem "marek Grupy Volkswagen" Audi i Porsche, niemiecki ślad w Formule 1 tylko rośnie.

To, że nie ma już GP Niemiec jest zatem nie tylko niefortunne, ale i niezwykłe. Po niemiecku Spiegel Domenicali wypowiedział się na temat GP Niemiec. Domenicali: "Jeśli ktoś chce GP Niemiec, to ja. Po prostu nie widzę w Niemczech przedstawicieli, którzy chcieliby usiąść z nami i przedstawić konstruktywną propozycję." Dlatego też, zdaniem szefa F1, jest to całkowicie w rękach samych Niemców. W tym samym czasie należąca do Liberty Media Formuła 1 wykonuje duży ruch z Europy kontynentalnej do Stanów Zjednoczonych i Bliskiego Wschodu. Z kalendarza w przyszłym roku wypada także Francja.

Ruch F1 nie ułatwia sprawy Niemcom

Na Bliskim Wschodzie dodano wyścigi Arabii Saudyjskiej i Kataru. W USA, oprócz GP Austin, zaplanowano GP Miami i GP Las Vegas. Natomiast GP Belgii wąsko zachowało miejsce w kalendarzu, a GP Monako również było sprawą dyskusyjną. Domenicali jest świadomy przesunięcia: "Wiemy, że wartość wyścigu w Europie jest inna niż wartość wyścigu gdziekolwiek indziej na świecie. Jeśli chcesz mieć Picassa, musisz wydać dużo pieniędzy."

Tym komentarzem Domenicali chce powiedzieć, że obraz finansowy w Niemczech nie może być dopełniony. Podczas gdy na Spa, Zandvoort i Spielberg zawsze są pełne trybuny, w Niemczech przez długi czas tak nie było. Domenicali zauważa również na podstawie danych dotyczących oglądalności, że zainteresowanie sportem w Niemczech spada. Mimo to Włoch mówi: "Jestem pewien, że istnieje działający model przychodów w Grand Prix z taką bazą fanów jak w Niemczech. Moje drzwi są szeroko otwarte na ewentualne rozmowy".

Odtwarzacz filmów

Więcej filmów