Red Bull Contentpool

F1 News

Mercedesowi i Hamiltonowi pozostały już tylko dwie szczupłe szanse na zwycięstwo w 2022 r.

Mercedesowi i Hamiltonowi pozostały już tylko dwie szczupłe szanse na zwycięstwo w 2022 r.

26 września - 09:07
0 Komentarze

GPblog.com

Do końca sezonu pozostało sześć wyścigów, a Mercedesowi brakuje czasu, by zanotować kolejne zwycięstwo. Niemiecki zespół dominował przez osiem lat, ale wygląda na to, że w 2022 roku skończy bez zwycięstwa. GPblog analizuje sześć ostatnich wyścigów, sprawdza, gdzie Mercedes ma jeszcze szansę, a także jak wygląda sytuacja Ferrari i Red Bull Racing w ten weekend.

Grand Prix Singapuru

Od wielu osób można teraz usłyszeć, że Mercedes ma duże szanse na walkę o zwycięstwo w Singapurze. Opiera się to na tym, że model 2022 W13 dobrze jeździ na torach z wolnymi zakrętami oraz na torze, na którym większy nacisk kładzie się na pokonywanie zakrętów. Na przykład Mercedes szczególnie dobrze radził sobie na Zandvoort i Węgrzech.

Pod tym względem łatwo jest nawiązać do Singapuru. Singapur to tor z wieloma zakrętami, jest bardzo ciasny, a proste nie są częste. Jest to jednak tor uliczny, a tam Mercedes historycznie był słabszy. Tegoroczne występy w Monako i Baku również nie były zadowalające.

Patrząc na historię Grand Prix Singapuru, fani Mercedesa popadają w jeszcze większe zniechęcenie. Rzeczywiście, przekonanie, że outsider może tu wygrać samochodem stworzonym specjalnie na ten rodzaj toru, nie znajduje odzwierciedlenia w liście wyróżnień. Rzeczywiście, od debiutu tego GP w 2008 roku niemal zawsze wygrywał samochód, który został też mistrzem świata. W 2008 (Alonso/Crashgate), 2009 (Hamilton), 2010 (Fernando Alonso, drugi w tamtym roku w mistrzostwach świata), 2015 (Vettel) i 2019 (Vettel) "outsiderzy" owszem wygrywali, ale często było to spowodowane sytuacją z samochodem bezpieczeństwa, która obracała się na korzyść ostatecznego zwycięzcy. To, że Vettel wygrał z mega (nielegalnym) silnikiem Ferrari w 2019 roku, również mówi wystarczająco dużo o tym, co jest potrzebne na tym torze.

Pod tym względem Ferrari wydaje się raczej faworytem tego Grand Prix. Włoski zespół często miał w tym roku najszybszy samochód na dystansie jednego okrążenia i był już mocny na torach ulicznych. Różnica jest też mniejsza na krętych torach, gdzie w wyścigu bierze udział Red Bull. Trudniej jest też wyprzedzać w wyścigu. Wyprzedzanie musi więc iść w parze ze strategią i niech to nie będzie mocną stroną Ferrari w tym roku.

Grand Prix Japonii

Grand Prix Japonii zapowiada się jako wydarzenie, w którym Max Verstappen może ukoronować się na mistrza świata, a na Suzuce może to ukoronować zwycięstwem. W Japonii w zasadzie zawsze wygrywa zespół z najlepszym w danym roku samochodem, a moc odgrywa szczególnie ważną rolę. Szansa na zwycięstwo jest tu bardzo nikła dla Mercedesa, a Ferrari również będzie potrzebowało cudu, by pokonać tu Verstappena.

Grand Prix Stanów Zjednoczonych

W Austin w Teksasie Mercedes ma kolejną szansę. Jednak na Circuit of the Americas faworytem jest Red Bull Racing z RB18. Tor przemawia do samochodów, które są dobre na prostych i w szybkich zakrętach, więc najlepszy samochód sezonu tutaj również szybko wyjdzie na prowadzenie, ale w Austin mogą zdarzyć się szalone rzeczy.

Na przykład Verstappen wygrał zupełnie wbrew przeciwnościom losu w edycji 2021, dzięki mocnej strategii i niezwykle mocnej pracy w defensywie. Kimi Raikkonen również wygrał w zaskakującym stylu w 2018 roku, a Lewis Hamilton zrobił to samo w 2012 roku, gdzie z pewnością nie miał najlepszego samochodu.

Red Bull Racing jest zdecydowanym faworytem na tego typu torze. Ferrari może zgarnąć pole position w sobotę, ale tempo wyścigowe RB18 raczej nie powstrzyma Ferrari w niedzielę. Pytanie brzmi, jak blisko Mercedes może być w tej walce. W rzeczywistości to zadecyduje, czy szczęśliwy samochód bezpieczeństwa lub mocna strategia może zwiększyć ich szanse na zwycięstwo.

Grand Prix Meksyku

Autódromo Hermanos Rodríguez to wielki tor gokartowy Verstappena. Holender lubi ścigać się na tym torze i już trzykrotnie wygrywał w imieniu Red Bull Racing, nawet w latach, gdy Red Bull nie był faworytem. Na tym śliskim torze niezwykle ważna jest jednak przyczepność mechaniczna, a wysokość też odgrywa kluczową rolę, zwłaszcza dla silnika.

Przez lata Red Bull był tu faworytem i nadal samochód Adriana Neweya ma dużą przyczepność mechaniczną. Ferrari ma jednak samochód, który jest po prostu nieco lepszy na krętych torach i szczególnie w wolnych zakrętach bardziej ożywa F1-75, a także W13 Mercedesa. Pozostaje jednak pytanie, jak trzymają się silniki.

Rzeczywiście, wielką siłą Red Bulla był tu od lat silnik Hondy, a także Renault, które lepiej radziły sobie w warunkach wysokościowych. Mercedes zawsze wyraźnie tracił tu moc, a Ferrari przez lata zmagało się na tym torze.

Grand Prix Brazylii

W 2021 roku Lewis Hamilton po raz kolejny udowodnił, jak istotna jest moc na Interlagos. Na papierze tor wygląda na kręty, a sektor drugi w szczególności składa się z wielu wolnych zakrętów, ale proporcjonalnie, dużo idzie na pełnym gazie na tym krótkim okrążeniu. Ponieważ potrzebujesz tej mocy także do jazdy pod górę, jeszcze ważniejsza jest wysoka prędkość maksymalna.

Pod tym względem nie ma wątpliwości, że Red Bull Racing jest tu zdecydowanym faworytem, podobnie jak na Suzuce.

Grand Prix Abu Dhabi

Abu Dhabi zawsze było nazywane torem Mercedesa, a to dlatego, że moc odgrywa tu ważną rolę. Od czasu modyfikacji toru stało się to jeszcze ważniejsze. To dlatego, że długie odcinki są przy jeszcze większych prędkościach, a niektóre wolne sekcje zniknęły.

W 2022 roku nie będzie to więc tor Mercedesa, bo prędkość na prostej jest tym, czego brakuje George'owi Russellowi i Lewisowi Hamiltonowi w porównaniu z panami z Ferrari i Red Bulla. Strategicznie można zrobić kilka rzeczy w Abu Dhabi, ale trzeba być z przodu. Rzeczywiście, wyprzedzanie z dodatkowym pit stopem jest niemal niemożliwe. Sergio Perez udowodnił to po raz kolejny w 2021 roku, powstrzymując Hamiltona dwa okrążenia za sobą na starych oponach.

Wniosek

Szanse Mercedesa w 2022 roku są znikome. Szanse na zwycięstwo zostały zaprzepaszczone w Holandii i na Węgrzech i nie pozostało ich wiele. Aby Mercedes znów wygrał, a Hamilton podtrzymał swój rekord, zdobywając zwycięstwo w każdym roku, w którym ścigał się w F1, prawdopodobnie będzie musiało to nastąpić w Ameryce lub Singapurze.

Tor Marina Bay Street Circuit łata wiele pól, w których Mercedes jest w tym roku dobry, ale fakt, że jest na ulicy i że to właśnie tam zwykle wygrywa mistrz świata, nie przemawia na korzyść niemieckiej stajni wyścigowej. Szanse na chaotyczny wyścig są tu jednak duże, a jeśli na twoją korzyść zadziała samochód bezpieczeństwa lub czerwona flaga, możesz bardzo dobrze obronić tu swoją pozycję.

W Ameryce pojawia się druga szansa dla Mercedesa. Tam historia pokazuje, że nawet outsiderzy mogą wygrać dzięki mocnej strategii lub wyścigowi zmarnowanemu przez samochód bezpieczeństwa. Jednak fakt, że tor zupełnie nie pasuje do właściwości W13 sprawia, że bardzo trudno jest pokonać panów z Ferrari, a także Red Bull Racing.

Na czterech torach, Red Bull i tym samym Verstappen wydają się być wcześniej wielkimi faworytami. Konkurencja musi mieć nadzieję, że Verstappen zwolni po zdobyciu tytułu mistrza świata, w przeciwnym razie panujący mistrz świata mógłby w pojedynkę zgarnąć wszystkie pozostałe wyścigi.

Odtwarzacz filmów

Więcej filmów