F1 News

Czy Grands Prix Monako, Belgii i Francji należą jeszcze do F1?

Czy Grands Prix Monako, Belgii i Francji należą jeszcze do F1?

19 sierpnia - 09:19
0 Komentarze

GPblog.com

Przyszłość Grands Prix Monako, Francji i Belgii jest zagrożona. Czy te wyścigi nadal zasługują na miejsce w kalendarzu F1? Zapytaliśmy o to redaktorów GPbloga.

Rafael Diaz Lehmann - angielskie wydanie GPblog

Podczas gdy przybycie Grand Prix w Stanach Zjednoczonych, na Bliskim Wschodzie oznacza nową erę sportu, ściganie się na zgrabnych i nowoczesnych obiektach, sport nie może zapomnieć o klasycznych miejscach, które zainspirowały umysły fanów wyścigów i uczyniły ten sport tak popularnym. Nie możemy zapominać, że Grand Prix narodziło się we Francji, i choć ostatnie wyścigi na Paul Ricard nie były klasykami wszech czasów, możliwość utraty czerwonego, białego i niebieskiego trójkoloru z kalendarza jest znakiem nadchodzących rzeczy. Grand Prix Monako jest znane jako "klejnot w koronie" roku, a Grand Prix Belgii ma to, co jest często określane jako najlepszy tor na świecie, z krzykiem Davida Crofta "Ale nadchodzi Sebastian Vettel!" wciąż brzmi w uszach tych, którzy byli świadkami tego spektaklu. Idąc naprzód Formuła 1 i FIA muszą mądrze rozważyć; czy sport idzie dalej, aby wykorzystać swój wzrost, czy trzymać się hipnotyzującej historii, która wciąż przemawia do milionów fanów na całym świecie?

Simone Tommasi - włoskie wydanie GPblog

Są dwa aspekty do rozważenia: historia toru i widowiskowość wyścigu. Zwłaszcza Spa i Monaco to tory, które zapisały się w historii F1, ale zmiana czegoś w kalendarzu nie musi być zła. Ale jeśli nowe tory są nudniejsze i skutkują nieciekawymi wyścigami, to jest to problem. Na przykład Spa zawsze dostarczało fantastyczne wyścigi, podczas gdy wiele nowych torów ma z tym problemy. Trzeba też wziąć pod uwagę kibiców. Monako, Francja i Belgia przyciągają mnóstwo ludzi i mają specjalne miejsce w sercu każdego fana F1.

Jacobine van den Berg - holenderskie wydanie GPblog

Pozwólcie mi wyjaśnić, dlaczego uważam, że Spa i Monako powinny pozostać w kalendarzu. Spa-Francorchamps jest położone w wyjątkowym miejscu w Ardenach, sceneria jest piękna i moim zdaniem nie ma innego toru, który miałby tak specjalną część jak Eau Rouge. Każdy zakręt stanowi wyzwanie, dlatego Spa jest również wysoko na liście ulubionych torów kierowców. Jest to również wielki faworyt wśród fanów. W końcu myślę, że opinia fanów jest również bardzo ważna w określaniu przyszłości. Jeśli organizacja nie brałaby tego pod uwagę, byłby to moim zdaniem duży błąd. Uważam również, że Monako powinno zostać. Ze względu na gigantyczne jachty, blichtr i przepych, Monako to tor o zupełnie innym charakterze. Dużą wadą jest brak możliwości wyprzedzania. Jednak to właśnie mury w Monako sprawiają, że kierowcy mają odwagę zjechać do granic możliwości, ponieważ najmniejszy błąd może zakończyć wyścig. Dzięki nowym samochodom wydaje się, że wyścigi stały się o wiele bardziej interesujące. Wolałbym, żeby Francja zniknęła z kalendarza. Tor ze słynnymi niebieskimi i czerwonymi pasami jest jednym z tych, które wielu fanów wolałoby stracić. Paul Ricard pokazał również, że nie dostarcza wielu pamiętnych wyścigów. Dlatego uważam, że francuski tor nie zostanie pominięty. Na pewno nie wtedy, gdy pomiędzy Francją, Spa i Monako będzie trzeba zrobić miejsce dla innego toru.

Marcos Gil - brazylijskie (portugalskie) wydanie GPblog

Myślę, że Monako, Francja i Belgia mają zupełnie inną sytuację, jeśli chodzi o ich Grands Prix. Spa to spektakularny tor, każdy kierowca go kocha, a atmosfera tam panująca jest jedną z najlepszych w F1, więc nie ma absolutnie żadnego powodu poza "więcej pieniędzy dla F1", aby opuścić kalendarz. Monako nie dostarcza wielkich wyścigów, ale ma cały splendor i tradycję, więc muszą ocenić, czy tradycja rekompensuje brak dobrych wyścigów. A Paul Ricard to tor, który nie ma tradycji ani dobrych wyścigów. Osobiście nie tęskniłbym za Monako i Francją, bo dla mnie najważniejszy jest dobry wyścig. Ale jestem w stanie zrozumieć, że Monako wciąż jest atrakcyjne dla F1.

Camille Stocker Cassiède - francuska edycja GPblog

Możliwość, że jedno z tych trzech Grand Prix nie znajdzie się w kalendarzu, głęboko mnie smuci, ale jest też parodią historii Formuły 1. Monako jest jednym z najbardziej prestiżowych wyścigów w każdej kategorii, jest też częścią Potrójnej Korony. Od początku istnienia mistrzostw, a nawet od 1929 roku, Grand Prix Monako jest tak niecierpliwie oczekiwane, śledzone i doceniane przez wszystkich kierowców w tej dziedzinie. Nie wspominając oczywiście o pracy ACM i ich pomocy na wielu płaszczyznach F1, zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa. Jeśli chodzi o Spa, to jest to świątynia prędkości. Jest tak doceniane przez kierowców i widzów, że szkoda byłoby nie widzieć go w programie. Niestety we Francji tor Castellet nie jest najbardziej atrakcyjny, ale sześciokąt ukształtował historię motoryzacji, pierwszy wyścig o nazwie "Grand Prix" odbył się w południowo-zachodniej Francji. We Francji musi być Grand Prix, mamy wiele torów docenianych przez kierowców i wiele wielkich nazwisk, które żałują, że F1 nie ma we Francji. Rozumiem, że pieniądze są dużą częścią decyzji, ale zabranie trzech głównych Grand Prix Formuły 1 w Europie byłoby niewiarygodne.

Vicente Soella - brazylijskie (portugalskie) wydanie GPblog

Kiedy rozmawiamy o możliwości obecności Monako, Francji i Belgii w kalendarzu w przyszłym roku, myślę, że tylko Spa jest jednomyślne wśród fanów. Po prostu belgijski tor jest jednym z ulubionych torów kierowców i kibiców. To świątynia motorsportu. Wykreślenie Spa z kalendarza to ogromny błąd, a F1 strzeliłaby sobie tym samym w stopę! Monako to czysty glamour i część F1, tradycyjny tor. Nawet jeśli nie uważam, że jest bardzo rozrywkowy (kwalifikacje są prawie bardziej ekscytujące niż sam wyścig), i nie tęskniłbym za nim tak bardzo, to myślę, że Monako powinno pozostać w kalendarzu, ponieważ jest... Monako - jest częścią DNA F1. A teraz Francja... Mogę się mylić, ale nikt tak naprawdę nie tęskniłby za Paul Ricard. Mieliśmy tam świetny wyścig w tym roku, ale to był pierwszy wyścig, który naprawdę podobał mi się we Francji od 2018 roku. Nie mogę powiedzieć, że to fajny tor z powodu jednego wyścigu. F1 może znaleźć lepszy tor we Francji lub gdzieś indziej. Trudny do wyprzedzania. Nudny do oglądania. Został przeprojektowany, aby być najlepszym torem testowym na świecie, a dokładnie te same rzeczy, które sprawiają, że jest to świetny tor testowy, sprawiają również, że jest to zły tor wyścigowy.

Matt Gretton - angielskie wydanie GPblog

Z Formułą 1 podpisującą nowe umowy na całym świecie, oczywistym jest, że przynajmniej jeden z hardcorowych europejskich tradycyjnych wyścigów spadnie z kalendarza. Być może nawet dwa lub trzy. Kalendarz już prawie osiąga swoje maksimum, a mamy Las Vegas, Chiny, Katar i ewentualnie RPA, które trzeba gdzieś wcisnąć. Jestem w mniejszości, ale nie byłbym smutny, gdyby Grand Prix Belgii zniknęło z kalendarza. To nie jest jeden z moich ulubionych torów. Czy w ostatnich latach w Formule 1 na Spa był jakiś naprawdę pamiętny moment poza kraksami? Paul Ricard jest nudny, ale Formuła 1 musi znaleźć zastępstwo we Francji, ponieważ jest to część korzeni F1, o których nie można zapomnieć. Monako to taki wyjątkowy tor. Nie powinien działać, ale działa. Jest jednym z największych atutów F1 i przyciąga uwagę tych, którzy nie oglądają tego sportu w każdy weekend.

Nicole Mulder - holenderskie wydanie GPblog

Dla mnie Spa i Monaco nie powinny nawet podlegać dyskusji. Wartość historyczna tych torów jest ogromna i oba są na swój sposób ikonami dla Formuły 1 i sportów motorowych w ogóle. Paul Ricard nie będzie tak bardzo pomijany, ale to nie znaczy, że jego złomowanie jest dobrym rozwiązaniem. Ilustruje to kierunek, jaki Liberty Media obrało na przyszłość: miejsce w kalendarzu trafia do najwyższego oferenta, niezależnie od wartości dodanej, jaką tor ma dla sportu.

Rubén Gomez - hiszpańska edycja GPblog

Bez GP Belgii i GP Monako, część historii Formuły 1 zostałaby utracona. Te dwa tory są ikoniczne. GP Francji nie będzie tak bardzo pominięte, ponieważ wielu fanów nie lubi tego toru. Jeśli te Grands Prix nie odbędą się, to dlatego, że popularność Formuły 1 rośnie i konieczna jest ekspansja na inne miejsca i wyścigi w innych częściach świata. Dla wszystkich wiernych fanów Formuły 1 nie sposób pomyśleć o kalendarzu bez GP Belgii i Monako.

Odtwarzacz filmów

Więcej filmów