F1 News

Zhou pod presją w Alfa Romeo: Czy jego wyniki są warte pieniędzy?

Zhou pod presją w Alfa Romeo: Czy jego wyniki są warte pieniędzy?

16 sierpnia - 09:01
0 Komentarze

GPblog.com

Guanyu Zhou jest jedynym debiutantem w Formule 1 w tym sezonie, ale chiński kierowca nie robi jeszcze wielkiego wrażenia. GPblog wymienia jego występy w 2022 roku, a także przygląda się możliwym alternatywom dla Alfy Romeo.

Chińskie kieszonkowe

Przed 2022 rokiem było już wiele krytyki na temat przybycia Zhou. Ludzie wskazywali na worek pieniędzy, który przyniesie, a nie na jego dotychczasowe wyniki. Chińczyk w swoim trzecim sezonie w Formule 2 zajął trzecie miejsce, ale tam, gdzie numery jeden i dwa (odpowiednio Oscar Piastri i Robert Shwartzman) nie dostały miejsca w F1, Zhou tak.

Dla Alfy Romeo ten ruch był zrozumiały. Z Valtterim Bottasem jest już kierowca, który może przynosić punkty i rozwijać samochód. Zhou jeździł dobre wyniki w F2 i może produkować przyzwoite występy w F1, ale jego worek pieniędzy pomaga Alfie Romeo zbudować lepszy samochód. Fakt, że Zhou jest pierwszym chińskim kierowcą w F1 również pomaga Alfie przyciągnąć sponsorów z tego kraju, a uwaga z Azji również przemawia do F1.

Niemniej jednak, na wyniki Zhou należy również spojrzeć krytycznie. Najlepsze porównanie, jakie można zrobić, to z jego kolegą z zespołu. Bottas to doświadczony kierowca, zwycięzca wyścigów, ale nie wielki mistrz, co pokazał u boku Lewisa Hamiltona w Mercedesie. Dobry punkt odniesienia dla młodego talentu.

Bottas miażdży Zhou

Pod tym względem bolesne dla Zhou jest to, że nie może zbliżyć się do kolegi z zespołu na dystansie jednego okrążenia. W trzynastu kwalifikacjach trzykrotnie finiszował przed Finem, ale średnio w pierwszej połowie sezonu Chińczyk traci 0,638s na kwalifikacje. Ta różnica nie jest tak duża w przypadku żadnego innego zespołu podczas pierwszych trzynastu sesji kwalifikacyjnych.

W wyścigu również różnica jest ogromna. Z wyścigów, które obaj ukończyli, Bottas za każdym razem finiszował przed swoim kolegą z zespołu. Oznacza to również, że Bottas ma już 46 punktów, a Zhou tylko 5. Oznacza to, że Bottas jest odpowiedzialny za nie mniej niż 90 procent punktów Alfy Romeo. To zbyt wiele, nawet jak na kierowcę płatnego.

Alfa Romeo znajduje się obecnie na ziemi niczyjej na szóstym miejscu. Z 51 punktami Alfa znajduje się daleko za Alpine i McLarenem, ale ma siedemnastopunktową przewagę nad numer siedem Haasem. Nawet gdyby Zhou miał większy udział w punktach, Alfa Romeo nadal nie zbliżyłaby się do 95 lub 99 punktów McLarena i Alpine.

Pod tym względem Alfa Romeo ma wszystko pod kontrolą. Z tymi dwoma kierowcami jest na pięknym szóstym miejscu wśród konstruktorów i związanych z tym nagród pieniężnych. W drugiej połowie sezonu będzie jednak musiała utrzymać za sobą Haasa, AlfęTauri, a zwłaszcza coraz silniejszego Astona Martina. To będzie wymagało poprawy w Zhou.

Zhou też będzie chciał tej poprawy, bo różnicy z kolegą z zespołu oczywiście nie da się długo uzasadnić. Na radarze Alfy Romeo jest też kilku kierowców, którzy mogą wywierać na Zhou presję.

Schumacher i Pourchaire

Największym kandydatem jest Theo Pourchaire. 18-letni Francuz jest drugi w mistrzostwach Formuły 2, 21 punktów za Felipe Drugoviciem. Pourchaire należy do Akademii Saubera i dlatego jest pretendentem do objęcia fotela w zespole Frederica Vasseura.

Drugim nazwiskiem, które od lat łączone jest z Alfą Romeo jest nazwisko Micka Schumachera. Pomimo zdobycia przez niego pierwszych punktów dla zespołu Haas plotki o Niemcu wciąż huczą. Relacje z Haasem podobno nie są najlepsze, a teraz, gdy drzwi w Aston Martinie są zamknięte, znów pojawia się stara nazwa Alfa Romeo. Alfa miała nadzieję na sprowadzenie Schumachera w 2021 roku, ale nie udało się.

Podobnie jak Haas, Alfa Romeo jest również klientem Ferrari, więc zespół chętnie przyjąłby juniora do zespołu. Nazwisko Schumachera niesie ze sobą również grupę sponsorów, którzy mogą zrekompensować utratę pieniędzy Zhou.

Piłka jest po stronie Zhou. Jeśli uda mu się zniwelować dystans do Bottasa, to mało prawdopodobne jest, że Alfa Romeo odsunie go na bok. Ale pytanie brzmi, czy może zamknąć lukę i jak daleko? Dopóki będzie najdalej od swojego kolegi z zespołu w całej F1, jego pozycja zawsze będzie pod presją. C42 jest również konkurencyjnym samochodem, więc będą kierowcy walczący o jego miejsce.

Odtwarzacz filmów

Więcej filmów