General

Hamilton wybił się: Ludzie lubią mieć władzę i sprawiać, by się liczyła

Hamilton wybił się: "Ludzie lubią mieć władzę i sprawiać, by się liczyła"

15 sierpnia - 11:06
0 Komentarze

GPblog.com

To był jeden z tych zgrzytów, które widzieliśmy w pierwszej połowie sezonu: zakaz noszenia biżuterii. Ta zasada faktycznie istniała od lat, ale nigdy nie była egzekwowana. Nowi dyrektorzy wyścigów w Formule 1, Niels Wittich i Eduardo Freitas, egzekwują ją w tym roku, a najbardziej ucierpiał Lewis Hamilton.

Hamilton miał na początku tego roku kolczyk w nosie i przez długi czas upierał się, że go nie usunie. W końcu, po wielu narzekaniach, jednak zmienił zdanie. FIA jako argument podaje bezpieczeństwo kierowców w samochodzie, ale nie wszyscy się z tym zgadzali. Hamiltona wspierali między innymi Sebastian Vettel i doradca Red Bull Racing Helmut Marko.

Hamilton wykorzystuje moment

W wywiadzie dla Vanity Fair Hamilton mówi, że czuje się jak osobisty atak. "Ludzie lubią mieć władzę i sprawiać, że się ona liczy. To było skierowane przeciwko mnie. Ponieważ jestem jedynym, który ma biżuterię na sobie, naprawdę." - powiedział kierowca Mercedesa. Do dziś siedmiokrotny mistrz świata nie rozumie, jaki jest problem z noszeniem piercingu w połączeniu z bezpieczeństwem.

Aby złożyć oświadczenie, Hamilton zajął miejsce z całą swoją biżuterią na konferencji prasowej przed Grand Prix Miami. "Jak już powiedziałem, nie mogę usunąć przynajmniej dwóch z nich. Jeden, nie mogę naprawdę wyjaśnić, gdzie jest" - powiedział Hamilton. Kolczyk w nosie był widoczny dla wszystkich, ale nie ujawnił, gdzie znajduje się drugi kolczyk.

Hamilton ujawnił teraz, że drugiego piercingu w ogóle nie ma. "Po prostu się z nim pieprzyłem. Nie mam nigdzie żadnych innych piercingów. Ale uwielbiam to, że jest takie myślenie: Cholera, czy on ma przebite jaja?". Od czasu Grand Prix w Silverstone, Hamilton jeździł bez kolczyka w nosie. Dzięki temu uniknął kary ze strony FIA.

Odtwarzacz filmów

Więcej filmów